Handheldy - przyszłość gammingu?
Kiedy przychodzi zimowy okres, a tegoroczna zima jest, niestety, uprzykrzająca, z reguły mam więcej czasu (i chęci) na ogrywanie gier. Do tego celu służy mi dzielnie od 8 lat PS4 Pro. W świecie wygód jednak, siedzenie na krzesełku czy na kanapie, z padem w ręku i 58-calowym telewizorem przed oczami staje się... hmm, nudne? Męczące? Monotonne? W każdym razie od wielu lat mamy do czynienia z przenośnymi konsolami. Konsolami, które wielu osobom kojarzą się z małym urządzeniem do grania w Mario albo Tetrisa, o ile nie zapomnisz wymienić baterii. Mógłbym się rozpisywać, czerpiąc wiedzę historyczną z Wiki... z ChataGPT, ale to nie ma sensu. W każdym razie mieliśmy szereg konsol od Nintendo, na których połapaliśmy pokemony, PSP, na którym zagraliśmy (zagraliśmy... żebym ja to chociaż w ręku miał) w GTA Liberty i Vice City Stories. Następnie przyszedł Switch, pierwsza mobilna konsola, na którą mogli pozwolić sobie wszyscy ci, którzy marzyli o Game Boy`u, 3DS czy PSP. Ale i tak to jest nic przy...